Ślady, numer 6 / 2010 (listopad / grudzieĹ) Zaproszenie. Spotkania MaĹĹźeĹskie
W perspektywie NieskoĹczonoĹci PĂłĹtora roku temu mieliĹmy okazjÄ uczestniczyÄ w rekolekcjach typu âSpotkania maĹĹźeĹskieâ. Uczestnictwo w nich byĹo dla nas wielkim dobrodziejstwem, chociaĹźby dlatego, Ĺźe w naszym piÄtnastoletnim staĹźu maĹĹźeĹskim nie mieliĹmy dotÄ
d zbyt wielu okazji pobyÄ ze sobÄ
sam na sam.
Mamy piÄcioro dzieci. Oboje zaprawieni w Ĺźyciowych obowiÄ
zkach nagle znaleĹşliĹmy siÄ w Ĺwiecie bez listy spraw do zaĹatwienia, za to z listÄ
tematĂłw do omĂłwienia i przemodlenia.
Pierwsze nasze wraĹźenia byĹy mieszane... Propozycje tematyczne wydawaĹy siÄ nam nazbyt naiwne, romantyczne, idealistyczne, moĹźe dobre dla narzeczonych, ale dla nas? Z niedowierzaniem patrzyliĹmy na inne pary maĹĹźeĹskie, ktĂłre w naszych oczach, z takÄ
ĹatwoĹciÄ
ulegaĹy ârekolekcyjnemu urokowi chwiliâ. MusiaĹo minÄ
Ä trochÄ czasu, zanim pojÄliĹmy, Ĺźe chodzi wĹaĹnie o to, by niejako wrĂłciÄ do korzeni i odkurzyÄ to, co we wspĂłlnocie maĹĹźeĹskiej wydaje siÄ tak oczywiste, Ĺźe na co dzieĹ zostaje niewypowiedziane albo po prostu zapomniane. Pomocny w tym przeĹamywaniu siÄ byĹ fragment Ewangelii o Przemienieniu na gĂłrze Tabor. KapĹan wspĂłĹprowadzÄ
cy rekolekcje porĂłwnywaĹ naszÄ
obecnoĹÄ na tych rekolekcjach wĹaĹnie do wspomnianego wydarzenia biblijnego. ZachÄcaĹ do tego, by nie baÄ siÄ otworzyÄ oczu na chwaĹÄ Boga, ktĂłra na róşne sposoby objawia siÄ w kaĹźdym maĹĹźeĹstwie. Jak rĂłwnieĹź do tego, aby po powrocie do domu z rekolekcji zachowaÄ blask tej chwaĹy Chrystusa w sercu, tak jak ApostoĹowie po zejĹciu z gĂłry Tabor.
CzÄsto wracamy do tego obrazu. Pomaga nam to spojrzeÄ na naszÄ
codziennoĹÄ w szerszej perspektywie â w perspektywie NieskoĹczonoĹci.
Krystyna i Henryk |