Ślady, numer 5 / 2010 (wrzesieĹ / paĹşdziernik) Od redakcji
âTyâ â teraz
Przed wakacjami rozstaliĹmy siÄ, kĹadÄ
c nacisk na sĹowo, do ktĂłrego Benedykt XVI â a wraz z nim rzeczywistoĹÄ â przywoĹywaĹ nas w ostatnim czasie nieustannie: chodzi o sĹowo ânawrĂłcenieâ, koniecznoĹÄ nieustannego wpatrywania siÄ w Chrystusa. Spotykamy siÄ teraz w paĹşdzierniku bogaci w doĹwiadczenia, ktĂłre uczyniĹy to przywoĹanie intensywniejszym. ByÄ moĹźe chodzi o maĹe fakty: osoby i momenty (spotkania, rozmowy, epizody), ktĂłre naznaczyĹy, kto wie, ile naszych dni, otwierajÄ
c je niespodziewanie na nieoczekiwanÄ
obfitoĹÄ wydarzeĹ. Albo teĹź fakty znaczniejsze, z tych, ktĂłre w pewien sposĂłb obligujÄ
do zwrĂłcenia uwagi na inny wymiar. Na przykĹad Meeting w Rimini: caĹy tydzieĹ wydarzeĹ i Ĺwiadectw, zĹÄ
czonych motywem przewodnim, jakim byĹo serce i to, co mu odpowiada. Albo teĹź MiÄdzynarodowe Spotkanie Odpowiedzialnych za ruch Komunia i Wyzwolenie w La Thuile: niemal piÄÄset osĂłb przybyĹych z caĹego Ĺwiata, ponownie zostaĹo zaproszonych przez ksiÄdza CarrĂłna do pogĹÄbionej, uwaĹźnej pracy, trwajÄ
cej juĹź od jakiegoĹ czasu, od chwili postawienia tego pytania, zadanego przez Nikodema, ktĂłre wiosnÄ
, w czasie rekolekcji Bractwa ukazaĹo nam zasadniczy problem: âCzy czĹowiek, bÄdÄ
c starcem, moĹźe siÄ na nowo narodziÄ?â.
Albo teĹź orÄdzie Ojca ĹwiÄtego na XXVI Ĺwiatowe Dni MĹodzieĹźy, z 6 sierpnia, ogĹoszone jednak prawie miesiÄ
c później (znajdziecie je na s. 28). Tego, kto pojechaĹ do Rimini, uderzÄ
juĹź pierwsze jego sĹowa: âKobieta i mÄĹźczyzna zostali stworzeni do rzeczy wspaniaĹych, do wiecznoĹciâ, ktĂłre zdajÄ
siÄ podejmowaÄ i uwydatniaÄ wĹaĹnie temat Meetingu. Jednak gdy dobrze siÄ w nie wczytaÄ, wnikliwie, dociera siÄ do fragmentĂłw, ktĂłre domykajÄ
pewien idealny trakt. Ojciec ĹwiÄty mĂłwi o tym w sposĂłb jasny, wychodzÄ
c od motta Ĺwiatowych Dni MĹodzieĹźy (parafrazy wersetu z Listu ĹwiÄtego PawĹa ApostoĹa do Kolosan: âZakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierzeâ, por. Kol 2, 7): âWiara chrzeĹcijaĹska nie polega tylko na wierzeniu w pewne prawdy, ale jest przede wszystkim osobistÄ
relacjÄ
z Jezusem Chrystusem, jest spotkaniem z Synem BoĹźym, ktĂłry caĹej naszej egzystencji nadaje nowego dynamizmuâ. I dalej: âTo sam Chrystus podejmuje inicjatywÄ zakorzenienia, zbudowania i umocnienia wiernychâ (cyt. za: www.madryt2011.pl).
SiÄgnijcie po zamieszczone na naszej stronie (www.cl.opoka.org.pl) teksty ze spotkania odpowiedzialnych w La Thuile, zebrane w ksiÄ
Ĺźeczce Ĺťycie jest pamiÄciÄ
o Mnie (pozycja polecana jako Lektura miesiÄ
ca); wejdĹşcie na ten trakt wyznaczony przez ĹwiadkĂłw, lekcjÄ, koĹcowÄ
syntezÄ. Nie sposĂłb w tym wszystkim nie usĹyszeÄ echa âinicjatywy Chrystusaâ i âosobistej relacjiâ, od samego Wprowadzenia: âPrawda nie jest czymĹ abstrakcyjnym, ale jest tÄ
MiĹoĹciÄ
, ktĂłra pochyliĹa siÄ nad naszÄ
nicoĹciÄ
(...), tym wzruszeniem siÄ naszÄ
nicoĹciÄ
. (...) JakiegoĹź osobistego poruszenia potrzeba! Potrzeba tego wzruszenia, ktĂłre zrodziĹoby to osobiste poruszenie i znalazĹo w nas tÄ dyspozycyjnoĹÄ. Oto nasza odpowiedzialnoĹÄ: nawrĂłciÄ swoje ÂŤjaÂť do obecnego Wydarzenia, czyli do tej MiĹoĹci, ktĂłra pochyliĹa siÄ nade mnÄ
â. Obecnej teraz, wspĂłĹczesnej mi teraz. Zanim sam podejmÄ jakÄ
kolwiek inicjatywÄ, poniewaĹź wydarza siÄ, jak chce i gdzie chce. Potrzebuje jednak mojego âtakâ oraz mojej pamiÄci, aĹźeby âjaâ teraz rozpoznaĹo, Ĺźe przynaleĹźy do Niego i Ĺźe moĹźe siÄ zmieniÄ.
Trudno o odpowiedniejszy klucz do lektury â i zrozumienia â tego, co wydarzyĹo siÄ w minionych tygodniach (a czego dokumentacjÄ znajdziecie na nastÄpnych stronach, zaczynajÄ
c wĹaĹnie od Meetingu). Wydarzenie przez duĹźe W obecne w kaĹźdym wydarzeniu. TeraĹşniejsze. Trudno jest jednak nawet pomyĹleÄ o najbliĹźszych dniach, o wznawianym âroku spoĹecznymâ â pracy, szkole, obowiÄ
zkach: o wszystkim â tak, by nie zakwitĹa nieoczekiwana radoĹÄ, obietnica pewnego dobra, nie ukazaĹa siÄ wyraĹşna droga. PoniewaĹź sednem wszystkiego jest to teraz. Nie istnieje teraz, w ktĂłrym nie moglibyĹmy powiedzieÄ Chrystusowi âTyâ. |