Ślady, numer 1 / 2010 (styczeĹ / luty) Compagnia delle Opere
List List Bernharda Scholza, skierowany do wszystkich czĹonkĂłw Compagnia delle Opere (Towarzystwa DzieĹ) tuĹź po objÄciu przez niego stanowiska przewodniczÄ
cego zwiÄ
zku w maju 2008 roku. Zawiera on coĹ wiÄcej niĹź tylko program dziaĹania organizacji. Znajduje siÄ w nim wskazanie uĹźytecznej dla wszystkich metody Bernhard Scholz
15 maja 2008 r.
Drodzy przyjaciele, w ostatnich latach miaĹem okazjÄ spotkaÄ wielu z was dziÄki mojej pracy dla SzkoĹy PrzedsiÄbiorstwa Fondazione per la SussidarietĂ . MogĹem poznaÄ wiele dzieĹ, ale przede wszystkim wiele osĂłb w dziaĹaniu: widziaĹem rzeczywiste i inteligentne zainteresowanie dobrem osĂłb, miĹoĹÄ wyraĹźajÄ
cÄ
siÄ nawet w poĹwiÄceniu, z umiĹowaniem piÄkna, ktĂłre jest znakiem obecnej we wszystkim pozytywnoĹci, nadziejÄ, ktĂłra pozwala przeĹźywaÄ rĂłwnieĹź dramatyczne sytuacje z zaskakujÄ
cÄ
bezinteresownoĹciÄ
.
Ci sami wspĂłĹpracownicy CDO, ktĂłrych mogĹem spotkaÄ i spotykam w tych dniach, przeĹźywajÄ
swojÄ
sĹuĹźbÄ z wielkÄ
hojnoĹciÄ
i prawdziwym poĹwiÄceniem. PoznaĹem wiÄc nasze towarzystwo jako rzeczywistoĹÄ niezwykĹÄ
â bogatÄ
w Ĺźywe czĹowieczeĹstwo, twĂłrcze i wolne. I nie dotyczy to tylko dzieĹ najbardziej znanych, o ktĂłrych mĂłwi siÄ publicznie, ale takĹźe wielu mniejszych i mniej znanych przedsiÄwziÄÄ, o ktĂłrych wiedzÄ
tylko nieliczni.
CDO rozwija siÄ rzeczywiĹcie jako wzajemne wsparcie w tworzeniu dzieĹ, ktĂłre dÄ
ĹźÄ
do stawiania w centrum dobra osoby, umacniania wolnoĹci, dowartoĹciowania odpowiedzialnoĹci i wnoszenia wkĹadu w dobro wspĂłlne. W tym doĹwiadczeniu, wyraĹźajÄ
cym siÄ ciÄ
gĹym, niestrudzonym dÄ
Ĺźeniem do ideaĹu, tkwi spoĹeczna wartoĹÄ i kulturalna waga CDO. Im bardziej jakieĹ dzieĹo wyraĹźa autentyczne pragnienie osoby, tym bardziej rozwija siÄ organiczna, sprawdzalna wiÄĹş miÄdzy dobrem osoby, dobrem przedsiÄbiorstwa i dobrem wspĂłlnym. W tym sensie CDO Ĺwiadczy, Ĺźe moĹźliwe jest przeĹźywanie pracy tak, by odpowiadajÄ
c na wĹasnÄ
potrzebÄ, wnosiÄ wkĹad w odpowiedĹş na potrzebÄ wszystkich.
W najbliĹźszych miesiÄ
cach chcÄ przede wszystkim lepiej pojÄ
Ä tÄ naszÄ
dziaĹajÄ
cÄ
przyjaźŠi zachÄciÄ do dialogu o racjach, ktĂłre wspierajÄ
nas w naszej pracy, oraz o perspektywach, na ktĂłre wskazujÄ
nasze doĹwiadczenia, poczÄ
wszy od wszelkiego rodzaju podmiotĂłw reprezentujÄ
cych CDO. Nie zbawia nas sprawne planowanie, ale jesteĹmy odpowiedzialni wobec oczywistych znakĂłw, ktĂłre stawiajÄ
nam pytania i kaĹźÄ
szukaÄ wciÄ
Ĺź bardziej odpowiednich sposobĂłw prawdziwego wzajemnego wsparcia.
Nie chcÄ
c od razu przesÄ
dzaÄ o rezultatach tego dialogu, pozwalam sobie podkreĹliÄ trzy punkty, ktĂłre sÄ
szczegĂłlnie istotne i wydajÄ
mi siÄ pĹynnÄ
kontynuacjÄ
okresĂłw przewodniczenia Giorgio Vittadiniego i Raffaello Vignali. Pierwsza troska dotyczy ludzi mĹodych i ich wkraczania do Ĺwiata pracy. Po pierwsze naleĹźy uczyniÄ wszystko, co moĹźliwe, by dostrzec caĹoksztaĹt moĹźliwoĹci.
Kiedy mĹody czĹowiek wchodzi do firmy lub innego dzieĹa, potrzebuje nie tylko ciÄ
gĹego ksztaĹcenia zawodowego, ale takĹźe moĹźliwoĹci wychowania. RzeczywiĹcie, koniecznoĹÄ wychowania nie dotyczy tylko rodziny i szkoĹy, ale coraz bardziej rĂłwnieĹź firmy: naleĹźy stwarzaÄ warunki, by ten, kto rozpoczyna pracÄ, mĂłgĹ doĹwiadczaÄ samej pracy jako moĹźliwoĹci dojrzewania nie tylko zawodowego, ale rĂłwnieĹź ludzkiego. PowinniĹmy dÄ
ĹźyÄ do dzielenia siÄ jak najwiÄkszÄ
iloĹciÄ
pozytywnych doĹwiadczeĹ, ktĂłre takÄ
moĹźliwoĹÄ ukazujÄ
.
Druga kwestia dotyczy sieci powiÄ
zaĹ miÄdzy przedsiÄwziÄciami. WewnÄ
trz CDO narodziĹo siÄ i wciÄ
Ĺź rozwija wiele zwiÄ
zkĂłw miÄdzy przedsiÄbiorcami, róşniÄ
cych siÄ sposobem zrzeszania, celami, rozmiarami; wszystkie one odzwierciedlajÄ
prawdziwÄ
naturÄ stowarzyszenia: sÄ
to miejsca, gdzie sami stowarzyszeni podejmujÄ
inicjatywÄ wspĂłlnej pracy i budowania. RĂłwnieĹź te zrzeszenia miÄdzy stowarzyszonymi mogÄ
staÄ siÄ dziedzictwem wspĂłlnego doĹwiadczenia.
Na koniec chciaĹbym podkreĹliÄ koniecznoĹÄ ksztaĹcenia zarĂłwno zawodowego, jak i w dziedzinie zarzÄ
dzania â w firmach ukierunkowanych na zysk i tych non-profit. To wĹaĹnie idealne kryterium, do ktĂłrego siÄ odnosimy, wymaga ciÄ
gĹego zaangaĹźowania w poszukiwanie jak najbardziej odpowiednich metod i narzÄdzi rozwoju przedsiÄbiorstw, by pozwoliÄ na ciÄ
gĹoĹÄ i trwanie temu wszystkiemu, co rodzi siÄ z naszego twĂłrczego, wynalazczego myĹlenia.
Od rzÄ
dzÄ
cych spodziewamy siÄ i wciÄ
Ĺź bÄdziemy siÄ spodziewaÄ ochrony inicjatyw osĂłb, stowarzyszeĹ i ruchĂłw obecnych w spoĹeczeĹstwie. Wszystkim proponujemy dziaĹanie zgodne z zasadÄ
pomocniczoĹci, ktĂłra uprzywilejowuje poĹÄ
czenie wolnoĹci i odpowiedzialnoĹci, korzeni demokratycznego spoĹeczeĹstwa nie tylko w sensie formalnym, ale i materialnym. Wiemy, Ĺźe moĹźemy liczyÄ na politykĂłw wraĹźliwych na tÄ tematykÄ, wĹrĂłd nich na naszego przyjaciela, Raffaele Vignali, ktĂłry poprzedzaĹ mnie w kierowaniu CDO i ktĂłremu dziÄkujÄ za wielkÄ
pracÄ, ktĂłrÄ
wykonaĹ, zwĹaszcza przy potwierdzaniu âhonoru prowadzenia przedsiÄbiorstwaâ.
Rodzenie siÄ dziaĹania rozpoznawalnego w swojej odmiennoĹci jest dowodem, Ĺźe nasza przyjaźŠma ĹşrĂłdĹo w czymĹ, co poprzedza jÄ
i formuje od wewnÄ
trz.
Uznanie tego idealnego ĹşrĂłdĹa nie tylko jako genezy historycznej, ale takĹźe genezy obecnej miÄdzy nami jest aktem rozumnym. Fakty mĂłwiÄ
same za siebie.
To my jako pierwsi powinniĹmy daÄ siÄ zaskoczyÄ tej nowoĹci, ktĂłra wypĹywa wciÄ
Ĺź spoĹrĂłd naszych ograniczeĹ i bĹÄdĂłw. Ale caĹe ludzkie i spoĹeczne bogactwo, pozwalajÄ
ce nam na Ĺźycie tÄ
twĂłrczÄ
i otwartÄ
na innych dynamikÄ
, naleĹźy zauwaĹźyÄ i doceniÄ; czÄsto grozi mu zagubienie siÄ w zaprzÄ
tniÄciu codziennymi sprawami i zapominanie o swoich racjach.
Trzeba nam wiÄc wiernoĹci ideaĹowi, a to oznacza wiernoĹÄ naszej przyjaĹşni, ktĂłra odbija w sobie powĂłd, dla ktĂłrego narodziĹa siÄ CDO. By wszystko mogĹo istnieÄ i sĹuĹźyÄ dobru kaĹźdego czĹowieka. Takie jest ĹşrĂłdĹo naszego dziaĹania â we wszystkim.
Ale czym jest âdobroâ osoby? Czym jest âdobro wspĂłlneâ? Nasza praca, nasze dzieĹa i nasze towarzystwo tym celniej odpowiedzÄ
na te pytania, im bardziej bÄdÄ
ukierunkowane na charyzmat ksiÄdza Luigiego Giussaniego, ktĂłry dziĹ uobecniany jest przez ksiÄdza JuliĂĄna CarrĂłna. Ten charyzmat jest wciÄ
Ĺź nowym poczÄ
tkiem CDO i moĹźemy odkrywaÄ go w jego prawdzie wĹaĹnie przez naszÄ
pracÄ i przyjaĹşĹ. A poniewaĹź im wiÄksze jest drzewo, tym gĹÄbszych korzeni potrzebuje, to im bardziej rosnÄ
nasze dzieĹa i sama CDO, tym bardziej musimy czerpaÄ z tych Ĺźywotnych sokĂłw â pamiÄtajÄ
c, Ĺźe owoce sĹuĹźÄ
wszystkim. Wszystkie nasze dziaĹania i dÄ
Ĺźenia bÄdÄ
tym bardziej znaczÄ
ce i âatrakcyjneâ, im lepiej bÄdÄ
wyraĹźaÄ chrzeĹcijaĹskie doĹwiadczenie, stajÄ
ce siÄ dla wszystkich szansÄ
na wiÄksze czĹowieczeĹstwo.
Tegoroczny Meeting [tj. 2008 â przyp. red.] bÄdzie nosiĹ tytuĹ âAlbo protagonistami albo nikimâ, ktĂłry przywoĹuje nas w prostocie swojego wezwania do sensu naszej wzajemnej sĹuĹźby: robiÄ wszystko, by ten kogo spotykamy, mĂłgĹ staÄ siÄ pierwszoplanowÄ
postaciÄ
wĹasnego Ĺźycia, wĹasnej pracy, wĹasnego przedsiÄbiorstwa, dobra wspĂłlnego. Im bardziej pracujesz z tÄ
myĹlÄ
, tym bardziej sam stajesz siÄ protagonistÄ
. Tu tkwi wzajemnoĹÄ naszego towarzystwa i prawdziwa zdolnoĹÄ do przyjmowania wszystkich i dialogu z wszystkimi.
Jestem gĹÄboko wdziÄczny za moĹźliwoĹÄ wspĂłĹpracy z wami w tej wielkiej, pasjonujÄ
cej przygodzie ludzkiej, tak peĹnej wyzwaĹ, ale przede wszystkim â pragnienia, by urzeczywistniÄ nowe formy Ĺźycia poprzez wysiĹek zaangaĹźowania w codziennÄ
pracÄ.
Pozdrawiam was serdecznie,
Bernhard Scholz |